StoryDec
Language
 Polish
Summary
Kasia ma dwadzieścia parę lat, kiedy w jej życiu pojawia się schizofrenia. Jak poradzi sobie z tą diagnozą? Co zrobi, gdy na drodze chorowania zostanie sama? Ta historia to opis doświadczeń młodej kobiety, która odkryła w sobie moc pomagania innym i działań społecznych właśnie wtedy, kiedy znalazła się na mrocznym dnie psychozy. Czy psychoza może czegoś nauczyć? Czy wystarczy się jej bać?
A short fragment of the story

W Polsce i na całym świecie statystyka osób chorujących w populacji na schizofrenie utrzymuje się od wieków na tym samym stałym poziomie. Zawsze, niezależnie od wydarzeń społecznych, historycznych, na świecie choruje 1% ludzi. Wyjątkowy 1%?

- Co za zasrany pech! Dlaczego ja?!

Powinna pomyśleć Kasia, kiedy po próbie samobójczej trafiła po raz pierwszy do szpitala psychiatrycznego, ale tak nie pomyślała. Była bardzo zaradną młodą kobietą. Od zawsze, które to „zawsze” datuje na 16 rok życia, kiedy ti wyprowadziła się z domu. Do wyprowadzki nakłoniły ją dobre wyniki w nauce. Już wtedy coś się zaczęło dziać. Zaradność pomagała jej jednak nie baczyć na swoją kondycję psychiczną. Po prostu uczyła się i pracowała, pracowała bardzo ciężko.

Tragedia, która ją spotkała, jak to zwykle bywa, składa się z kilku pomniejszych trudnych sytuacji.

Kilka lat później jest upalne lato. Kasia ma już 23 lata. Właśnie obroniła pracę magisterską. Za kilka miesięcy ma dostać awans w pracy w wielkiej korporacji, która to posada jest jej marzeniem. Tymczasem jej rodzice się rozwodzą. Matka znika bez śladu z nowym partnerem. Kasia zrywa swoje zaręczyny. Przeprowadza się na drugi kraniec miasta. Zaczyna mieszkać z siostrą z którą nie ma lekko. Jest tym wszystkim zmęczona. Jej organizm jest zmęczony po maratonie 1,5-rocznym kiedy to nocami pisała pracę magisterką.

- Higiena zdrowia psychicznego? Ale co to jest? – pyta siebie Kasia

Wtedy nadchodzi ten dzień. Słońce świeci za oknem, a Kasia jak zwykle pojawia się punktualnie w pracy. Siada przy swoim komputerze na wielkim open-space i… pojawia się pierwsza trudna myśl. Ma wrażenie, że ludzie w pracy wiedzą o jej życiu więcej niż powinni.

- Skąd oni to wiedzą na mój temat?

Idzie do serwisu i oddaje do ekspertyzy swoje telefony: służbowy i prywatny.

- Proszę Pana, tam na pewno jest podsłuch. Proszę sprawdzić.

Podsłuchu jednak nie ma. Kasi to nie uspokaja. Zaczyna w pracy słyszeć głosy. Odwraca wzrok w kierunku znajomych z pracy i jak tylko zawiesi go na danej osobie, słyszy jakby ta mówiła coś o niej. To koszmar. Słyszy w głowie wszystkich, jak komentują jej pracę, jak jej ubliżają, jak atakują wyzwiskami. Wpada na pomysł, że skoro wszyscy mówią w jej głowie, to zapewne i pozostali słyszą to co ona myśli. Zaczyna wstrzymywać oddech, by żadna myśl się nie pojawiała. Ta technika pomaga, ale na krótko. Kiedyś opracowywała w ciągu dnia dziesiątki maili. Teraz nie radzi sobie nawet z jednym w ciągu 8 godzin. Nie wytrzymuje. Na kilka dni przed awansem - składa wypowiedzenie.

Tak zaczyna się schizofrenia…

Kasia przez najtrudniejsze pół roku błąka się bez grosza przy duszy ze swoimi objawami, ale to inna historia. W końcu trafia po próbie samobójczej do szpitala psychiatrycznego.

Po dwóch miesiącach pobytu słyszy: - Ma Pani F.20 – mówi psychiatra. To oznaczenie schizofrenii paranoidalnej, ale Kasia myśli tylko o samolotach w tej chwili, a więc jestem pilotem F.20

Po wyjściu ze szpitala przez 3 lata nie akceptuje choroby i odmawia brania leków. - Pacjentka nie współpracuje – zapisuje w jej karcie lekarz

Pewnego dnia myśli, że dobrze by było znaleźć przyjaciół. Tylko gdzie? Googluje w internecie i odnajduje Fundację eFkropka. Idzie tam.

Na pierwszym spotkaniu bardzo się stresuje. Wszyscy się dziwnie uśmiechają i na dodatek musi siedzieć w kole. Pani Doktor proponuję rundkę z przedstawianiem się. Nie bardzo jej to odpowiada. Niby co o sobie mogłaby po wiedzieć?

Wszyscy mówią o swoich diagnozach i o tym, czym zajmują się w życiu. Doznaje pierwszego szoku - Oni mają normalne życie!

Przychodzi jej kolej. Wtedy przełyka ślinę i z trudem duka:

- Kasia. Choruję na schizofrenię - nie wie co jeszcze mogłaby powiedzieć, ale już samo przyznanie się do choroby sprawia, że jakby zrzuciła z siebie ogromny ciężar.

Pozostali dopytują - No dobra, ale powiedz coś o sobie. Choroba przecież nikogo z nas nie określa. Drugi szok - Oni mają rację!

W poczuciu tej racji Kasia działa w Fundacji już od ponad 6 lat. Jest rzecznikiem osób po kryzysach psychicznych. Wypowiada się na debatach, forach, konferencjach, audycjach radiowych. Zabierała nawet głos w Sejmie. Tego jednego dnia i przypadkowych poszukiwań w Internecie nigdy nie zapomni. Odnalazła coś większego niż przyjaciół. Odkryła swój sens życia i poczucie wolności.


Read the story
Countries
City
Warszawa
Why this story is important
Pomaga zrozumieć, że trudne doświadczenia w życiu mogą być motorem do aktywizacji społecznej I niesienia pomocy innym.
How this story was created
Zapis własnych doświadczeń – opowieść biograficzna, autobiografia
Useful links
Attachments
This story is part of this specific projects
Discover new persons!